wiosna2

Wiosna na działce

Gdy stopnieje śnieg odsłania się cały bałagan na naszych działkach oraz wokół domu. Czas na porządki. Żeby nie kręcić się w kółko i nie sprzątać kilka razy tego samego miejsca należy odpowiednio zaplanować swoją pracę.

Pierwsza czynność, to przegląd i przycinka drzew i krzewów. Na te zabiegi marzec, to „ostatni dzwonek”. Bez problemu zauważymy martwe, chore gałęzie. Należy je usunąć i spalić. Im odważniej przytniemy roślinę, tym bujniej się rozrośnie. Cięcie prześwietlające zapewni dostęp promieni słonecznych do środka korony drzewa, przez co wydadzą one większe owoce i plon będzie lepszy. Po takim zabiegu drzewa i krzewy ozdobne piękniej zakwitną, a przyrost w ciągu sezonu będzie większy. Miejsca przycinki i wszelkie uszkodzenia kory, powstałe w wyniku czynników atmosferycznych lub uszkodzone przez zwierzęta, zabezpieczamy specjalną pastą ogrodniczą. Pnie drzew powtórnie bielimy wapnem. Wapno odbija promienie słoneczne, przez co kora drzewa nie nagrzewa się i nie pęka, pod wpływem nagłych zmian temperatury.

Jeżeli temperatura w ciągu dnia przekracza 5 stopni, możemy zastosować pierwsze opryski przeciw chorobom grzybiczym. Stopniowo usuwamy kopce zabezpieczające krzewy, grube otuliny, maty słomiane. Hartujemy rośliny. Pamiętajmy, żeby zabieg ten wykonywać w pochmurny, chłodny dzień. Rośliny nie dostaną szoku termicznego i porażenia słonecznego. Przegrzane rośliny zbyt szybko wchodzą w okres wegetacji i narażone są na przemarznięcie.

Cały teren działki dokładnie grabimy. Pozostawione opadłe liście i gałęzie, gnijąc stają się źródłem chorób. Dlatego tak ważne jest zebranie ich i spalenie poza terenem ogrodu. Wyrównujemy powstałe po zimie ubytki, nierówności terenu, rozbijamy kretowiska. Dosiewamy trawę i wałujemy ziemię. Na kondycję starszego trawnika bardzo dobrze wpłynie jego rekultywacja. Do tego wystarczą specjalne nakładki z kolcami, które ubieramy na buty. W przypadku większej działki warto zakupić mechaniczny kultywator. Trawnik pryskamy opryskiem zwalczającym chwasty i stosujemy pierwsze nawozy.

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *