adult-g2a991a189_1920

Styl po 40-stce. W co się ubrać?

Po czterdziestce warto zwrócić większą uwagę na to, jakie ciuchy się kupuje i jaką odzież wybiera do codziennych stylizacji. O ile kwestia długości sukienki, czy spódnicy wciąż zależy od tego, jak się w czymś takim czujemy, o tyle trzeba zastanowić się nad wyborem fasonów i tkanin. Na pewno nie warto tracić pieniędzy, a tak się dzieje, gdy robi się zakupy nieprzemyślane, spontaniczne i oparte na „chwilowym kaprysie”.

Fasony „trudne”

Przede wszystkim radzę zwracać uwagę na to, jakie tuniki wybieramy. Jeśli nawet ktoś ma zbyt wiele kilogramów i chce pewne rzeczy ukryć, nie powinien wybierać tuniki, która składa się z samych falbanek, pomiędzy którymi pojawia się prześwitująca koronka. Taka tunika na osobie, która ma nieco więcej kilogramów nie wygląda dobrze. Choć nie pokazuje fałdek, zwykle wygląda jak sporej wielkości namiot. Jeżeli do tego wybierze się materiał prześwitujący, kształt ciała i tak jest dobrze widoczny. Tunika to nie jest zły wybór, ale tunika wyglądająca jak namiot, z materiału sztywnego, lub ze zbyt dużej ilości materiału (jak to się dzieje w przypadku falbanek), to coś czego po czterdziestce nosić nie wolno, bo nie wygląda się w tym dobrze w żadnym rozmiarze. Nawet rozmiar 32 w tego typu tunice nie będzie prezentował się elegancko, modnie, czy kobieco.

Zbyt obcisła odzież

Jeśli ciuszek jest zbyt obcisły na pewno nie warto go kupować, a jeśli coś takiego się ma, lepiej to wyrzucić. Eksperymenty z modą lepiej ograniczać do minimum. Dojrzała kobieta na pewno nie będzie szczęśliwa w ciuszkach, które w każdej chwili mogą pęknąć. W takiej sytuacji nic nie cieszy. Lepiej chronić swoje nerwy i dobrze się bawić, wybierając odzież dopasowaną do kształtu ciała, ale nie nadmiernie obcisłą.

Krótkie spodenki, spódniczki i sukienki mini

Sukienki i spódnice w długości do połowy uda oraz krótkie spodnie i szorty, wbrew pozorom w szafie kobiety po 40-stce mogą zostać. Nie powinno się jednak tego typu ciuszków nosić przez cały rok. Lepiej tę długość zarezerwować tylko dla odzieży letniej.

Duże logotypy, dużo biżuterii

Kobieta po czterdziestce jest bardziej wymagająca i zwykle nie chce wyglądać „tandetnie” i „zwyczajnie”. Chce jakoś się wyróżnić. Nie powinna jednak robić tego za pomocą odzieży tak zwanych „wielkich projektantów”, zawierającej bardzo duże logotypy. Tego typu odzież i akcesoria, niezależnie od ich ceny, nigdy nie będą uznane za eleganckie.

Nie warto też w jednej stylizacji wykorzystywać zbyt dużej ilości biżuterii. Ona powinna być subtelna i elegancka, nigdy krzykliwa.

Obsesyjne podążanie za modą

Kobieta po czterdziestce to ktoś, po kim oczekuje się wyczucia mody, a nie obsesyjnego podążania za trendami. Warto więcej czasu poświęcić na oglądanie pokazów nowych kolekcji i wybierać te trendy, które najbardziej będą pasowały do sylwetki i stylu życia. Projektanci zawsze umieszczają w kolekcjach projekty, które mają „dziwić i szokować”, ale trzeba pamiętać, że pokaz to rodzaj spektaklu. Powinien nieść ze sobą wiele emocji.

Kobieta po czterdziestce powinna wszelkie „dziwne i nietypowe” projekty podziwiać, ale nie przenosić ich do własnej szafy.

0 0 głosów
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze