tomatoes-1280859_960_720

Sezon na pomidory

Pomidory, często też zwane „czerwonym słońcem” lub „złotym jabłkiem”, do Europy przybyły z Ameryki Środkowej w XVI wieku pod nazwą „tomatl” i skutecznie zawojowały kuchnię wielu krajów. Nie ma się czemu dziwić, bo pomidor ma wiele odmian o różnych kształtach, wielkościach, a nawet kolorach.

Kariera pomidora

Początkowo uważano, że pomidory są trujące i traktowano je, jako roślinę ozdobną. Z czasem uznano je za tajemniczą roślinę i zaczęto przyznawać im właściwości afrodyzjaku. Dodawano sok z pomidora do magicznych napojów i obdarowywano damy serca, jako symbol miłości. Po pewnym czasie doceniono słodko-kwaśny smak pomidora i to był moment, w którym stał się on głównym składnikiem wielu potraw. Według historyków do Polski pomidor przybył wraz z królową Boną.

Pomidor i nasze zdrowie

Pulchne, mięsiste, aromatyczne lub malutkie, rosnące w kiściach na gałązkach. Każda odmiana ma inne kulinarne przeznaczenie. Można je jeść na surowo, bez dodatków lub z odrobiną oliwy i szczyptą soli. Zimą, przetwory z pomidorów, to wspomnienie lata zamknięte w puszce, słoiku czy butelce.
Jednak nie tylko aromat, kolor i kształt są zaletą pomidorów. To tylko atuty zewnętrzne. Dla nas powinno się liczyć coś innego. Pomidory są bogate w przeciwutleniacze, witaminy C i E oraz flawonoidy. Dojrzałe owoce są bardzo bogate w likopen, którego ludzki organizm nie potrafi syntetyzować, dlatego musimy go dostarczać w pożywieniu. Szklanka soku pomidorowego dziennie chroni nas przed szkodliwym promieniowaniem UV. Pomidory są niskokaloryczne (17-20 kcal w 100 g). Warto też wiedzieć, że nie tracą one swoich właściwości odżywczych, zdrowotnych, smakowych i aromatycznych po przetworzeniu.

W okresie tzw. wysypu pomidorów gruntowych, bo te właśnie są najbardziej aromatyczne, możemy i powinniśmy przygotować zapas soku, przecierów, past czy innych przetworów z tego drogocennego warzywa. Szklarniowe, zagraniczne, zabezpieczane chemikaliami na czas transportu do Polski, to nie pomidory ale „podróbki”. Ani smaku, ani zapachu. Jedynie wygląd może nam przypominać „złote jabłko”.

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *