dobre wychowanie

Savoir vivre

Czasem wydaje mi się, że z tradycyjnym savoir vivre jest jak z kawałem o blondynkach, które kłóciły się na polu buraków. Każda uważała, że ta druga jest głupia i to przez nią ludzie źle mówią o blondynkach. Tak naprawdę z zasadami dobrego wychowania jest jak ze stawianiem przecinków. Nikt nie wie, gdzie one powinny być wstawione, poza tymi osobami, które dokładnie zgłębiły temat. Wiadomo co prawda, że bąków w towarzystwie się nie puszcza, ale już niewiele osób wie, kto pierwszy podaje rękę na powitanie. Wiemy, że gdy organizujemy przyjęcie najbardziej elegancka będzie zastawa złożona z tego samego modelu porcelany i sztućców. W praktyce jednak niewielu ludzi jest w posiadaniu pełnej zastawy na 12 lub 24 osoby.

Czas tandety

Zastanawiam się jak wielką szkodę wyrządził dobremu wychowaniu komunizm? To były czasy, gdy „dobre wychowanie” przestało się liczyć. Brak zasad nazwano wolnością. Później okazało się, że jednak jakieś zasady istnieć powinny, stworzono więc je od nowa. Jednak ludzie, którzy stosują stare, przedwojenne wytyczne w zakresie dobrego wychowania, nowy savoir vivre nazwaliby z pewnością „sztuką nie liczenia się z innymi”. W efekcie nowoczesny savoir vivre polega na tym, że bierzemy z niego to co nam akurat odpowiada. Na przykład pytania o pieniądze: zarobki, kredyty, ile coś kosztowało, uznajemy za nietaktowne, ale pytanie o to, jakie środki antykoncepcyjne stosujecie, jest już w porządku. Nigdy nie zrozumiem zawiłości dzisiejszej sztuki savoir vivre, ponieważ nikt jeszcze nie napisał podręcznika na ten temat. Stosując stare zasady dobrego wychowaniu lub opowiadając o nich publicznie, narażasz się na śmieszność. To doskonale widać na przykładzie Bogusława Kaczyńskiego, który rozzłościł i rozbawił panie, opowiadając o tym, że jego babcia nigdy nie pokazywała kolan i to do dziś powinno być normą.

Zasady w XXI wieku

Choć coraz mniej zwraca się uwagę na dobre wychowanie i zasady savoir vivre, są jeszcze osoby, które stosują je w życiu codziennym. Zdarzają się nawet tacy, którzy savoir vivre uważają za coś tak naturalnego jak oddychanie. Jest tak w przypadku osób, którym od dzieciństwa wpajano zasady dobrego wychowania. Choć XXI wiek także nadmiernie nie ceni starej sztuki savoir vivre, coraz częściej dobre wychowanie nazywa się utrzymywaniem właściwego dystansu.

Osoba dobrze wychowana w XXI wieku to ktoś, kto nie zadaje pytań osobistych, bez zachęty. Zawsze mówi dzień dobry znajomej osobie, pamiętając by nie trzymać w tym czasie rąk w kieszeniach. To ktoś kto nie opowiada o sprawach osobistych przypadkowym ludziom. Osoba dobrze wychowana nie podkreśla różnic materialnych, wykształcenia, koloru skóry.

Nie ma już jednak zasad dotyczących ubierania się. Odkryte kolana i łokcie, nie tylko nie gorszą nikogo, nikogo nawet nie zainteresują. Wiadomo, że idąc do kościoła nie powinno się wybierać stroju ekstrawaganckiego lub odkrywającego zbyt wiele ciała. Nie powinno się też przychodzić w stanie nietrzeźwym do miejsc kultu. Zasad jest jednak coraz mniej i coraz mniej jest takich, którzy cokolwiek wiedzą o tradycyjnym savoir vivre.

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *