retro-gifts-1847088_1280

Najlepsze prezenty nie są najdroższe!

Nadchodzi ten czas, który bardzo kocham i szczerze nienawidzę! Święta Bożego Narodzenia. Kocham te święta za nastrój, atmosferę, zapachy, spotkania z bliskimi. Nienawidzę tej gorączki zakupów, naciągania w sklepach, presji czasu, natłoku obowiązków…

Od tego, jak rozplanuję sobie przygotowania do świąt zależy poziom mojej frustracji i zmęczenia. Grunt, to dobry plan i jego konsekwentna realizacja. Wiele prac można wykonać już teraz, nie odkładając ich na ostatnią chwilę.

Pierwsza bolączka – prezenty. Kupujmy je teraz, gdy ceny nie poszybowały jeszcze w górę, i to tylko dlatego, że mają leżeć pod choinką.
Ponadczasowym prezentem u mnie w domu jest dobra książka. Na przeglądanie listy bestselerów poświęcam kilka godzin przy komputerze. Buszuję po stronach księgarni internetowych starają się znaleźć perełki w atrakcyjnych cenach.

Książka, to jednak nie przez wszystkich oczekiwany prezent. Mąż niezbyt lubi czytać. Szczerze, to chyba nie ma na to zbyt wiele czasu. Lubi za to dobre kosmetyki. Nie chcę tracić czasu na bieganie od drogerii do drogerii. Ściągnęłam sobie gazetki promocyjne i porównałam ceny wybranych kosmetyków. Z gotową już listą wybrałam się na zakupy do tego sklepu, w którym oszczędzam kilkadziesiąt złotych.
Jeżeli macie zamiar kupić coś z ubrań, to warto śledzić wyprzedaże w tzw. sieciówkach oraz sklepy internetowe. Końcówki kolekcji, wyprzedaże posezonowe, to istna gratka dla łowców okazji.

Na koniec, moja mała przestroga. Nie dajcie się zwieść fikcyjnym promocjom. Sama etykietka „Promocja” nie oznacza, że cena jest atrakcyjna. Zdarza się, że taka promocyjna cena w markecie jest wyższa od tej w małym, osiedlowym sklepie.

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *