zakupy

Klient nasz pan

Witamy w ciężkich czasach, co nie znaczy, że nosimy coraz cięższe zegarki, tylko zaczynamy obcinanie wydatków. Polacy nie mają pieniędzy na coś więcej poza produktami spożywczymi, higienicznymi, lekami i opłatami stałymi. Czasem nie mają nawet pieniędzy na te ostatnie i zalegają z płatnościami za rachunki bieżące.

Jeść musi każdy

Niezależnie od tego, czy ktoś jest wegetarianinem, czy mięsożercą, jeść musi. Żywność jest podstawową potrzebą i nawet jeśli brakuje pieniędzy, jeść coś trzeba. Ludzie uczą się oszczędzać, śledzą promocje i kupują tyle na ile ich stać. Co to oznacza dla Sprzedawcy? Czy Klient kupi wszystko, byle jak najtaniej? Czy liczy się tylko cena? Nic więcej poza ceną nie ma znaczenia?

Cena jest ważna, ale nie tylko ona się liczy. Wciąż Klient ceni jakość i… Sprzedawcę, który potrafi dać dobrą radę. Nie można traktować klienta „per noga” myśląc, że i tak kupi, bo taniej nie znajdzie. Sprzedawcy prześcigają się w promocjach, więc nie można zakładać, że ktoś inny na pewno ma ten sam asortyment, tylko o wiele drożej. W ciężkich czasach, jakie teraz nadchodzą, będzie się liczyć obsługa klienta, uprzejmość sprzedawcy, dobra jakość towaru. Nie tylko cena jest ważna. Nawet w ciężkich czasach klient wybierze tego Sprzedawcę, który go szanuje, a nie tego, który ma go za idiotę.

Reklama to podstawa?

To także nie jest prawdą. Oczywiście nadal Klient zwraca uwagę na reklamę, ale liczy się znacznie więcej. Nachalne reklamowanie może nawet klienta zniechęcić. Tutaj też ważny jest szacunek. Klient nie może pomyśleć, że Sprzedawca ma go za idiotę. Musi się czuć doceniony, dopieszczony. Tylko wtedy wyda ciężko zarobione pieniądze, jeśli będzie czuł, że Sprzedawca go szanuje.

Co trudno sprzedać w ciężkich czasach?

Najtrudniej ma Sprzedawca dóbr luksusowych. Tu nie wystarczy już uprzejmość, szacunek do klienta i najlepsza cena na rynku. Może być bardzo trudno sprzedać teraz coś, co nie jest absolutnie potrzebne. Klient nie wymienia samochodu, mebli, wyposażenia… bo po prostu nie ma pieniędzy. W ciężkich czasach z reguły kupuje się tylko rzeczy niezbędne do życia.

Trudniej jest też Sprzedawcy, który zajmuje się odzieżą, sprzętem RTV i AGD i turystką. Na to też Klienta nie stać, więc po prostu odmawia sobie nowej garderoby, pralki, czy też wakacyjnej podróży. Tu nie pomoże uprzejmość Sprzedawcy. Jak to mówią „z próżnego nawet Salomon nie naleje”. Jednak oszczędzający pieniądze Klient i tu wybierze Sprzedawcę, który go szanuje, który daje mu najlepszą cenę i doby produkt.

Rynek Klienta wymusza na Sprzedawcy większy szacunek i dużo więcej cierpliwości. Nawet, gdy Klient marudzi, zmienia zdanie, waha się z zakupami, trzeba dać mu szansę, żeby coś kupił. Od tego, czy Klient zostawi u Sprzedawcy pieniądze zależy los sklepu. Jeśli nie ma Klienta, sklep upada, a Sprzedawca musi się zmierzyć z bankructwem. Lepiej szanować Klienta i zabiegać o niego, niż bankrutować.

0 0 głosów
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze