fashion-1907271_1920

Idziemy do „lumpa” czyli boom na recykling odzieży

Odzież używana dawniej traktowana nieco po macoszemu dziś zaczyna być bardzo modna. Blogerki i vlogerki zajmujące się modą, wręcz chwalą się zakupami w sklepach z używaną odzieżą, pokazując perełki, jakie tam można znaleźć.

Na „lumpie” fashionistki szukają różnych rzeczy. Niektóre pragną wyłącznie odzieży znanych marek, inne zadowalają się odzieżą z sieciówek. Coraz częściej też szuka się czegoś, co można przerobić, czemu można dać nowe życie. Przeróbki odzieży są bowiem tak samo popularne, jak i zakupy w sklepach z używaną odzieżą.

Jak kupować w sklepie z używaną odzieżą?

Na pewno nie każdy „lumpeks” jest wart uwagi. Sklepów tych jest bardzo wiele i mają one bardzo różny asortyment. Nie w każdym sklepie z używaną odzieżą znajdziemy ciuchy od projektantów, nie w każdym znajdziemy odzież z sieciówek, nie to jest jednak najważniejsze.

Jeśli ktoś jest niewolnikiem markowej odzieży, na pewno będzie poszukiwał wyłącznie ciuchów z odpowiednią metką. Jeśli jednak dba się o swój wizerunek i pracuje nad każdą stylizacją, radzę zwrócić uwagę, przede wszystkim, na skład tkaniny, a nie na metkę z nazwą projektanta lub sieciówki.

Zwykle w sklepach z używaną odzieżą mamy odzież wiszącą na wieszakach oraz leżącą na specjalnych stołach. Odzież z wieszaków zwykle ma ceny, natomiast odzież leżąca na stołach zazwyczaj sprzedawana jest na wagę. Sklepy z odzieżą używaną mają dni promocji, w czasie których można zrobić zakupy taniej, często za naprawdę niewielkie pieniądze. Problem w tym, czy odzież nabyta za tak zwane „grosze”, jest tych „groszy” warta?

Często nabierając się na takie „lumpeksowe” promocje, kupujemy szmaty, które po prostu do niczego się nie nadają.

Czego unikać w sklepie z używaną odzieżą?

Z mojego doświadczenia wynika, że na pierwszym miejscu wśród rzeczy, których należy unikać, jest odzież poplamiona. Często wyobrażamy sobie, że plamy na pewno dadzą się usunąć, bez problemów. Zapominamy, że plamę najłatwiej usunąć, gdy jest świeża. W sklepie z używaną odzieżą znajdziemy odzież z plamami starymi. Takich plam nie sposób usunąć łatwo, a najczęściej nie da się ich usunąć w ogóle. Nie polecam więc zakupów odzieży poplamionej.

Kiedy kupujemy odzież z zepsutymi zamkami, wymagającą poprawek krawieckich, zawsze trzeba sobie obliczyć, ile zapłacimy za takie poprawki? Być może nie opłaca się zakup odzieży z wadami, które wymagają interwencji krawca?

Kupowanie ubrań w kolorze białym, może też nie być najlepszym pomysłem. Zwłaszcza jeśli tkanina jest naturalna, a biel straciła już swoją świeżość i wymagałaby wybielacza. Pamiętać trzeba o tym, że wybielacz niszczy włókna i po jego użyciu tkanina może wyglądać gorzej, nie zawsze też uda się jej odzyskać 100% koloru. W kolejnym praniu tkanina poddana działaniom wybielacza może łatwiej łapać i przechowywać brud, ponownie tracąc kolor. Należałoby więc taką rzecz prać oddzielnie. Niekoniecznie się to opłaca. Zachęcam więc do tego, by z namysłem kupować odzież w kolorze białym.

Czego absolutnie nie kupować w sklepach z używaną odzieżą?

W „lumpeksie” nie powinno się kupować używanego obuwia i bielizny. Nie powinno się też kupować odzieży z plamami organicznymi na podszewkach spodni, sukienek i spódnic, w dołach pachowych bluzek, bluz i marynarek.

Na pewno jest wiele osób, które mogą sądzić, że kupowanie używanych butów, czy bielizny to nic złego. Ja do tych osób nie należę. Wiem bardzo dobrze, że łatwiej jest złapać bakterie, niż potem się ich pozbyć. Serdecznie więc odradzam obuwie używane, nawet gdy oferowane jest w bardzo niskich cenach.

Co zaś do plam organicznych, zwykle są one niemożliwe do usunięcia. Odzież z takimi plamami przeważnie nadaje się tylko do kosza na śmieci. Nie ma więc sensu tracić pieniędzy na takie ciuchy.

Rozsądne zakupy

Rozsądne zakupy to zakupy, które nie są polowaniem, nie są też nawykiem. Lepiej nie planować sobie, że w każdy wtorek czy piątek pójdziemy do sklepu z używaną odzieżą i coś sobie kupimy. W ogóle nie radzę podchodzić do zakupów w ten sposób. Jeśli chcemy kupić sobie „coś” to zwykle kupujemy rzeczy, które nigdy do niczego się nam nie przydadzą.

Radzę też zachować pewne proporcje, pomiędzy odzieżą używaną, a nową. Dobrze dobrana garderoba umiejętnie miksuje odzież używaną i nową. Sekret świetnie ubranej kobiety, to właśnie umiejętne miksowanie odzieży nowej i używanej.

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *