Zakupy w Biedronce

Co warto kupić w Biedronce? Czego kupować w Biedronce nie warto? Test sieci Biedronka.

Od dawna wiadomo, że Biedronka to nie jest sklep dla słabszych portfeli i po “taniej Biedronce” pozostała tylko legenda. Jeśli kupujecie tu, na pewno już o tym wiecie. Tu trzeba mocno przyglądać się cenom i być na bieżąco z promocjami. Jeśli byłyby zawody w wykrywaniu biedronkowych trików i promocji, na pewno byłabym w pierwszej dziesiątce zwycięzców. Od tak dawna trzymam się twardo za portfel, że wiem kiedy warto postawić na Biedronkę, a kiedy lepiej sobie odpuścić.

Najlepsze oferty w Biedronce

Na pewno w Biedronce warto kupować masło, śmietanę, ser biały, mleko – w dziale nabiał. Jakość produktów jest dobra, nawet tych, które produkowane są specjalnie dla Biedronki. Bardzo często są promocje i dobre ceny. Jedyny problem w tym, że sprytna Biedronka bardzo często robi promocję tylko wtedy, gdy kupujesz kilka takich samych produktów

Jednak zarówno jakość, jak i cena jest lepsza niż w innych miejscach. Trzeba jednak zwracać uwagę na datę ważności. Masło można mrozić, ser biały, który wykorzysta się do pierogów lub kopytek, też można zamrozić. Śmietany mrozić nie radzę.

Muszę też zauważyć, że śmietana z biedronkowej serii “Mleczna Dolina” jest nieco słabsza niż śmietany tak zwanych “uznanych producentów”. Jeśli jednak wykorzystuje się ją do zup, sosów, czy ciast, nie ma to specjalnego znaczenia dla kubków smakowych. Chyba że ktoś ma manierę Magdy Gessler i będzie nazywał wszystko, co tańsze “gównem”, bo jest tańsze.

Kasza, ryż, cukier i mąka też może być kupowana w Biedronce, bo i cena jest tu dobra i jakość… powiedzmy zadowalająca. Ryż i kaszę radzę gotować nieco krócej, bo się szybko rozpada, ewentualnie niech “dochodzi w pierzynie”, jak to było w czasach naszych babek, czyli po 10 minutach gotowania, wsadzić garnek pod kołdrę, albo znacznie prościej… wsadzić w inny garnek z gorącą wodą (już tej wody nie gotować) i przetrzymać tak pod przykrywką następnych 10 – 15 minut.

Biedronka ma też dobre ceny na kosmetyki Tołpy, Eveline oraz Bielenda. Wymieniam te marki, bo są dobre i warto się nimi zainteresować. Tym bardziej, że testy nie narażają na wielkie koszty.

Produkty do sprzątania i czyszczenia, sprzedawane jako “produkowane dla Biedronki” też można śmiało kupić, bo są tanie (nawet bez promocji) i dobrej jakości. Można sobie pozwolić na mleczka do czyszczenia, płyny do podług, płyny do mycia i czyszczenia. Mydła z serii “Linda” też są warte zainteresowania, jako produkty do codziennego użytku, mycia rąk w kuchni, czy toalecie. Nie polecam do kąpieli i pod prysznic. Kostki do toalet także zasługują na uwagę. Są skuteczne, tanie i rozpuszczają się powoli.

Czego nie warto kupować w Biedronce?

Przede wszystkim odradzam mięso. Obojętnie czy mrożone, czy pakowane próżniowo. W nowych Biedronkach są stoiska z obsługą, gdzie można kupić mięso na wagę. Jest to propozycja znacznie lepsza niż mięso pakowane próżniowo, ale w dalszym ciągu mięso z Biedronki nie jest produktem wysokiej jakości. Szczególnie nie polecam osobom, które nie mają wielkiego doświadczenia w kuchni. Poradzić sobie z mięsem słabszej jakości może jedynie ktoś, kto zarówno ma doświadczenie w przygotowaniu posiłków, jak i nieco bardziej zaawansowane urządzenia kuchenne.

Odradzam także zakup ryb, ale to już z zupełnie innego powodu. Ryby dostępne w Biedronce to ryby pochodzące z łowisk, gdzie woda zanieczyszczona jest rtęcią.

Kupić, nie kupić?

Czyli coś o produktach, które czasem kupić w Biedronce warto, a czasem lepiej zrezygnować z takich zakupów.

Do tej kategorii zaliczają się tu owoce i warzywa. Kupując je, warto zwracać uwagę nie tylko na lepszą cenę. Trzeba uważać na jakość. Lepiej kupić mniejszą ilość, przetworzyć/zużyć, a potem zdecydować, czy kupić więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.