Magiczne formuły

Czarownice zwykle zajmowały się białą magią i leczeniem. Były połączeniem psychologa i lekarza rodzinnego. Do nich przychodziło się po poradę w trudnych sprawach i po receptę na chorobę ciała.

Co znaczą zaklęcia czarownic i skąd się wzięły? Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Już w Średniowieczu przekazywano sobie księgi magiczne zawierające zaklęcia. Ponieważ w tym czasie to zwykle jedynie duchowni i nieliczna arystokracja posiadali umiejętność pisania oraz czytania, to właśnie z tej grupy rekrutowali się skrybowie. Wielu duchownych było podejrzanych o kontakty z diabłem, wielu eksperymentowało z zaklęciami i truciznami. Jeden z Opatów wytruł połowę mnichów w swoim klasztorze wypróbowując na nich antymon. Chciał po prostu sprawić, by mnisi nieco przytyli.

 

Czarownice i szamani

 

A czarownice i szamani? Ich wiedza przekazywana była ustnie z mistrza na ucznia. Terminatorem u czarownicy lub szamana nie zostawała przypadkowa osoba, musiała się ona wykazać szczególnymi cechami i predyspozycjami. W przypadku czarownic nie było co prawda tak trudnej inicjacji jak w przypadku szamanów, a i ryzyko śmierci w jej trakcie było mniejsze. Czarownice zwykle zajmowały się białą magią i leczeniem. Były połączeniem psychologa i lekarza rodzinnego. Do nich przychodziło się po poradę w trudnych sprawach i po receptę na chorobę ciała. Czy czarownica potrafiła pomóc komuś zdobyć miłość, bogactwo i sławę? Raczej nie, lecz na pewno pomagała mu uwierzyć, w siebie, wzmacniała jego pragnienia i dawała mu talizmany przynoszące szczęście. Dla sceptyków kamień to tylko kamień lecz dla ludzi, którzy wierzą w jego moc kamień przyciąga szczęście, miłość, sukcesy.

 

Kamienie magiczne i ochronne

 

Akwaryn – kamień, który leczył choroby oczu, przynosił uspokojenie, odpędzał złe duchy.

Agat – czarny – wzmacnia zaklęcia, inne agaty chronią zdrowie.

Ametyst – chronił przed alkoholizmem i truciznami.

Diament – leczył histerię, chronił przed zatruciami, wzmacniał siły.

Jadeit– chronił przed ukąszeniami jadowitych stworzeń, miał moc leczenia chorób nerek, przeganiał złe moce.

Jaspis – pomagał zajść w ciąże, sprawiał że ludzie łatwiej formułowali myśli i wypowiadali słowa.

Koral– chronił przed czarną magią demonami i opętaniem.

Był jeszcze kamień, zwany „psim”, taki którego dotknęły zęby psa. Należało go wrzucić do naczynia z winem, by spowodować kłótnię osób je pijących.

Zaklęcia mogły służyć do zrobienia odpowiedniego wrażenia na kliencie, co jest także dowodem na to, jak głęboka była wiedza czarownic na temat psychiki ludzkiej. Wykorzystywały ten sam mechanizm jaki wykorzystywały wszelkie religie – wielkie teatralne gesty. Dziwne i niebezpieczne składniki niektórych mikstur miały przekonać o tym, że czarownica posiada wiedzę jakiej nie ma nikt inny.

 

Niektóre z zaklęć jakimi posługiwały się czarownice:

 

ABSITOMEN – formuła, której używano przy przepędzaniu z jakiegoś miejsca zła, przy odpędzaniu uroków, przy poświęcaniu jakiegoś miejsca.

AIETH KADALIEOLAM ADONAI – ta formuła miała unicestwić wpływy demonów i wszelkie demoniczne siły

ANAINSAPT A– formułę tę zapisywano na pergaminie i wkładano do specjalnego woreczka. Miał chronić przez zarazą i chorobami śmiertelnymi.

ARGIEL+A TRIEL+AP A T A T – formuła wiążąca i uwalniająca duchy. Czasem czarownica potrzebowała pomocy duchów, a ponieważ niektóre nich były bardzo niebezpieczne musiała nad nimi panować, by zdobyć potrzebne jej informacje.

ARSE VERSE – te słowa ryto na drewnianych drzwiach domów. Miały ochronić przed ogniem i trafieniem pioruna.

EMET– słowo, które miało moc ożywiania golemów.

 

Magiczne praktyki

 

Nocne gwizdanie miało przyciągnąć złe duchy. Do dziś jest przesąd, że gdy ktoś gwiżdże w domu może przyciągnąć pecha. Cykoria w zielniku czarownicy cieszyła się bardzo złą opinią, miała przyciągać wszelkie zło i kłopoty.

Czarownice balsamem nazywały płyn, który wyciekał z drzewa po tym jak zraniło się je kamieniem lub innym narzędziem, za wyjątkiem tych wykonanych z metalu. Balsamu używano do wzmacniania mikstur. Magicznym dodatkiem do dekoktów czasem była krew. Najpopularniejsza była krew jeleni, która miała leczyć choroby żołądka i jelit. Jądra bobrów leczyły impotencję, koniczyna była niezastąpiona przy odczynianiu wszelkich uroków. W zielniku czarownicy nie mogłoby zabraknąć sproszkowanej żaby, która dodawana była do napojów miłosnych. Skąd czarownice brały zęby nieboszczyków, trudno powiedzieć, ale na pewno oddawały je ludziom, którzy bardzo bali się czarnej magii.

Interesujący obrzędem jest msza Świętego Sekariusza. Była to msza, którą celebrował wyświęcony ksiądz w opuszczonym kościele. Jej słowa należało wymawiać wspak, a hostię, która była w czasie jej trwania użyta należało zamoczyć w wodzie ze studni, w której utopiono niemowlę. Msza miała sprowadzić śmierć na tego, w imieniu którego ją wykonano. Bardzo skomplikowany rytuał może dowodzić, że czarownica wymyśliła go dla kogoś kogo bardzo się obawiała, a kto żądał od niej pozbawienia życia jednego ze swych wrogów. Wszelkie silne zaklęcia i klątwy związane z krwią, były uważane za bardzo niebezpieczne dla osoby, która je rzuca.

Do oczyszczania czarownice używały wody, tak samo jak wszyscy, których działalność wiązana jest z magią. Woda jest wspólnym elementem wielu obrzędów, można więc powiedzieć, że to jedyny niezastąpiony składnik magii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

11 + six =

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.