Rycerz, który zawarł pakt z diabłem

Zaczęło się naprawdę niezwykle. Młody rycerz po śmierci ukochanych rodziców trafił na dwór swego krewniaka Jana z Craon.

Gilles de Rais pochodził ze znakomitego rodu, a zanim zaczął parać się czarną magią został człowiekiem bogatym, znanym i uwielbianym. Poprosił diabła o władze i bogactwo. Po kilku latach skończył na stosie. Została mu tylko sława lecz laur bohatera narodowego Francji i genialnego rycerza zamienił na hańbę najgorszego seryjnego mordercy wszech czasów. Czy naprawdę poprosił demona imieniem Barron o coś co już miał? Są pewne poszlaki, że swą dusze zapisał diabłu w zamian za życie ukochanej kobiety. Jego przyjaciółka i dowódczymi to słynna Joanna D’Arc. Czy udało mu się pokonać czas i śmierć kosztem kilkuset ofiar?

 

Historii niezwykłej niezwykły początek

 

Zaczęło się naprawdę niezwykle. Młody rycerz po śmierci ukochanych rodziców trafił na dwór swego krewniaka Jana z Craon. Jan z Craon jak wielu współczesnych mu rycerzy był niezwykle sprytnym i utalentowanym politykiem. Miał też swoiste hobby, razem z bandą oddanych mu, dobrze urodzony rzezimieszków, łupił bogatych kupców na szlakach. Łup dzielił z kompanami. W takich warunkach młody Gilles szybko nauczył się, że sprytem i odrobiną przemocy osiągnie się dużo więcej niż uczciwą pracą, czy gospodarzeniem. Nauczył się też, że kupić i sprzedać można wszystko, a moralność ogranicza. Wujek – rabuś próbował go wyswatać po kolei z trzema księżniczkami, ale opinia bandyty odrzucała kolejne rody szlacheckie. W końcu jednak ożeni się wręcz nieprawdopodobnie bogato z  Katarzyną z Thouars, panią na Bretanii, Vendei i Poitou. Narzeczoną po prostu sobie porwie. W 1420 roku jest już na dworze następcy tronu Francji – Karola Walezjusza. Dodajmy następcy tronu, który według wszelkiego prawdopodobieństwa nie obejmie tronu Francji. Francja właśnie toczy wojnę stuletnią, z jej większą część okupują Anglicy. Niedoszły król władzę ma tak naprawdę niewiele większą niż Gilles. Pewnie spędzili by miło czas jako dobrze urodzeni utracjusze średniowiecza, gdyby nie niezwykły przypadek. Na dwór trafia niezwykła dziewczyna z Domremy. Historia zna ją jako Joannę D’Arc.

 

Joanna D’Arc i król

 

Joanna przekonuje delfina – następcę tronu, że daje mu szansę na koronę. Z grupą straceńców rusza pod oblegane miasto – Orlean. Anglicy mieli Paryż, natomiast Burgundczycy kontrolowali Reims. Remis jako tradycyjne miejsce koronacji królów Francji, było szczególnie ważne (dopóty żaden z pretendentów do tronu nie został ukoronowany). Anglicy oblegali Orlean, ostatnie lojalne wobec Francji miasto na północy kraju. Jeden ze współczesnych historyków pisał: „Los całego królestwa zawisł na losie Orleanu”. Ku zdumieniu wszystkich Orlean stał się punktem zwrotnym długiej wojny. Armie francuskie cofające się krok za krokiem przed Anglikami i przegrywające praktycznie wszystko co tylko dało się przegrać zaczynają odnosić sukcesy. Orlean został ocalony. Pośród tych którzy przyłączyli się do Joanny był Gilles. Trudno powiedzieć cokolwiek o pobudkach jego postępowania, jednak stworzony przez niego maleńki oddział (dwudziestu pięciu zbrojnych i jedenastu łuczników) stał się morderczą bronią w kampanii Joanny. Nie wiemy czego dokonał – najwyraźniej rzeczy naprawdę niezwykłych – w każdym razie w uznaniu zasług, Gilles de Rais zostanie podniesiony do jednego z najwyższych stanowisk w Państwie – zostaje marszałkiem Francji.

 

Gdy jako nastolatek Gilles wykradł z niewoli swego suwerena Jana, ten feudał obsypał go posiadłościami, które zostały zamienione w prawdziwą fortunę. Gdy Gelles ożenił się ze swoją porwaną księżniczką, był już bogaty jak krezus. Po kampanii przeciwko Anglikom stał się uwielbiany przez mężczyzn i kobiety. Został bohaterem narodowym.

 

Niestety w 1430 roku Joanna dostaje się do niewoli. Król Francji nie potrzebuje już jej usług i nie zrobi nic by ją z tej niewoli wydostać. Byli żołnierze Joanny nie zapomnieli o niej jednak i starają się ja uwolnić. Joanna próbuje uciekać, jednak tak nieprawdopodobnie cenny więzień jest doskonale pilnowany. Potem zdarzenia zaczynają się toczyć jak lawina. Burgundczycy sprzedają Joannę Anglikom. Anglicy powołują sąd złożony z uczonych Sorbony i przedstawicieli kościoła. Wyrok musi być jeden: śmierć. Na Joannę D’Arc zarzucono bardzo wiele zarzutów. Kobietom nie wolno było nosić męskich ubrań, zbroi i broni również. Dodano także zarzut herezji. Joanna broni się dzielnie, zbija argument za argumentem. Jednak wyrok zapadł zanim zaczął się proces. Zapada oczywisty w tej sytuacji wyrok śmierci. W czasie jego wykonania dzieją się rzeczy niezwykłe. Kat używa środków pirotechnicznych, najwięksi wrogowie Joanny nagle zostają zaatakowani przez zestaw dziwnych. Oficjalnie Joannę spalono na stosie 30 maja 1431 roku w Rouen. Tuż po zakończeniu wojny z Anglią, jej matka wyprasza o proces rehabilitacyjny. Trybunał orzeka niewinność Joanny D’arc 7 lipca 1456 roku, podkreślając niesprawiedliwość procesu, a główny sędzia jej procesu zostaje pośmiertnie ogłoszony heretykiem.

 

Świat Gillesa de Rais po śmierci Joanny D’Arc i pakt z diabłem

 

Gilles de Rais po śmierci Joanny popada w coraz większy marazm. Król go już nie potrzebuje, znalazł sobie nowych przyjaciół. W 1435 roku (cztery lat po śmierci Joanny) Gilles występuje z wojska. Znajduje sobie nieco dziwne hobby, najpierw zajmuje się sztuką teatralną, a potem zaprasza do siebie okultystów i magów. Pewnego dnia spotyka na swojej drodze dziwnego człowieka,  Francesco Prelati, który wmawia Gillesowi, że jest byłym księdzem, a obecnie kapłanem Lucyfera. W zamian za setki ofiar demon imieniem Barron spełni jego życzenia. Według późniejszych zeznań de Rais poszedł na taki układ, by zyskać uznanie sławę i bogactwo. De Rais i jego pomocnicy w czasie orgiastycznych czarnych mszy zabijają po torturach i gwałtach od 200 do 800 ofiar – dzieci. Gellesa skazano za zabójstwo tylko 30 ofiar, ale sam przyznał że pozostałe zwłoki po prostu spalił. Działał na tym krwawym polu przez okres niespełna dwóch lat. Wpadł przypadkowo kiedy 15 maja 1440 roku porwał księdza o imieniu Jan le Ferron, który wtedy przebywał w kościele St. Etienne de Mermorte. Wiele wskazuje na to, że zrobił to tylko po to, by zakończyć krwawy proceder. Ksiądz nie mieścił się bowiem w charakterystyce jego ofiar – zabijał tylko dzieci, bo taką ofiarę zażyczył sobie kapłan Lucyfera. Początkowo nikt nie wierzy w zarzuty. Dowody zgromadzone przez Inkwizycję były jednak tak druzgoczące, że nawet bliscy przyjaciele uwierzyli. Sam oskarżony wskazywał miejsca pochówków, ukryte komnaty i inne miejsca ukrycia zwłok. Na procesie Gllies de Rais bardzo żałował swoich ofiar, jednak cały czas powoływał się na jakąś wyższą konieczność. Robił co robił, ponieważ według niego tak bo musiał postąpić. Za okazaną skruchę został ścięty, a dopiero potem spalony (według wierzeń średniowiecznych taki proces ratował duszę przed piekłem). Jego pomocnicy, którym się po prostu podobało zabijanie i nie okazali skruchy zostali spaleni żywcem. Francesco Prelati w czasie procesu zeznawał i opisywał co tylko przesłuchujący chcieli. Nie ukrywał żadnych szczegółów, lubując się wręcz w drastycznych opisach. Biskup prowadzący przesłuchanie zasłonił pewnego razu chustką krucyfiks, bo uważał iż nie godzi się czegoś takiego słuchać w obecności Chrystusa. Ludzie mdleli i wymiotowali. Po złożeniu zeznań kapłan w tajemniczy sposób zbiegł z zamkniętej celi inkwizycji. Nigdy nie odnaleziono ani jego ani nawet jego śladu. De Rais, i jego pomocnicy: Henriet i Poitou zostali straceni w Nantes, 26 października 1440 roku. Tak powinna zakończyć się ta sprawa. Jednak wiele wskazuje na to, że Rais nie czynił swych bestialskich mordów po to, by zdobyć to co i tak już miał. Są pewne poszlaki, że chciał przywrócić życie lub zapłacić w jakiś sposób za ocalenie Joanny D’Arc.

 

Czy Joanna D’Arc naprawdę spłonęła na stosie?

 

20 maja 1436 roku, czyli 5 lat (bez 10 dni) po śmierci Joanny d’Arc (mniej więcej wtedy, gdy zjawił się w rezydencji De Reisa kapłan Lucyfera) na drodze Metz pojawia się kobieta cierpiąca na amnezję, nie pamiętała prawie nic. Ubrana była jak Joanna, a jej twarz oraz postać łudząco przypominała bohaterkę spalona na stosie. Miała nawet blizny w tych samych miejscach. Przedstawiała się początkowo jako Claude, jednak z czasem zaczęła się przedstawiać jako Joanna z Domremy. Joanna D’Arc ”zmartwychwstała”. Jej towarzysze broni, pamiętający swą ukochaną przywódczynię w oburzeniu jadą do Metz ukarać oszustkę. Gdy ją zobaczą padają na kolana pewni cudu. Zidentyfikowali ją w ten sposób również obaj rodzeni bracia Joanny: Jean i Pierre. Arystokrata Nicole Louve, który wraz z Joanną był świadkiem koronacji Karola VII w Reims (17 lipca 1429) również ją zidentyfikował. Miał rozpoznać ją po wyglądzie, po odniesionych ranach oraz po znakach szczególnych. Dał jej też konia w prezencie oraz zapewnił dwóch innych arystokratów jako ochronę.  Wkrótce potem obaj bracia Joanny odwiedzili Orlean, pierwsze miasto wyzwolone niegdyś przez Joannę, zanosząc tam wieść o tym, że się odnalazła. Wspomina o tym istniejąca nadal kronika Orleanu w swych zapisach za rok 1436. Dzień później Claude wraz z braćmi du Lys, spotyka rycerza Robertade Baudricourt, który pamiętał Joannę, gdy zwróciła się doń o pomoc i rekomendację, by dostać się na dwór Karola VII ze swą misją. Wszyscy, którzy ją dobrze znali potwierdzili jej tożsamość. Joanna szybko wraca na ówczesne salony. Zostaje dowódcą wojskowym, jednak we Francji panuje już pokój. Joanną zajmuje się znowu inkwizycja jednak już tylko zaocznie. Znowu pojawiają się zarzuty o noszenie męskich ubrań i broni. Wiele lat później Johannes Nider, przeor dominikanów w Bazylei i inkwizytor specjalizujący się w kwestii czarów i czarownic oraz świadek pamiętający Claude – Joannę, tak zapisze:

 

Była pewna młoda niewiasta, która od czasu do czasu przejmowała zachowanie właściwe mężczyznom, która biegała wkoło uzbrojona z dziko rozwianą odzieżą, jak to czynią żołnierze na żołdzie szlachcica. Dawała się również zauważać w tańcu z mężczyznami. I zwykła pić i hulać (…).

 

Inny wielki inkwizytor Heinrich Kalteisen zapisze: „W obecności władz czyniła rzeczy niezwykłe, które należały niemal do sfery magii. I powiadali, że w obecności wszystkich rozerwała duży obrus, który na oczach wszystkich przywróciła do stanu pierwotnego. Następnie chwyciła szklankę i cisnęła nią o ścianę tak, że się rozbiła. Jednak złożyła ją z powrotem do nieuszkodzonego stanu i  czyniła inne jeszcze nieużyteczne rzeczy.” 

 

Joanna tym razem nie dała się zabić. Za to zrobiła coś czego się nikt nie spodziewał. Będąc w Arlon, 6 listopada 1436 roku, Joanna poślubiła starszego od niej o 20 lat, owdowiałego arystokratę z dwojgiem dzieci – Roberta des Armoises. Następnie małżeństwo des Armoises zamieszkało na pewien czas w Metz, w domu naprzeciwko kościoła Saint-Sigolcne, a później w zamku Roberta des Armoises w Jaulny. Jednak charakter Joanny skłonił ją do wyprawy wojennej. Znowu z małym oddziałem walczy z anglikami gdzieś na granicy Francji, jednak jest ostrożniejsza i powraca do domu szczęśliwie. Po poślubieniu Roberta des Armoises – Claude-Joanna żyła z nim w jego zamku w Jaulny w pobliży rodzinnego Dożremy. Zachował się nawet jej nagrobek. Została pochowana w kaplicy, w nawie kościoła w Pulligny (czyli również blisko Dożremy). Przez wiele lat była tam wmurowana tablica z inskrypcją o następującej treści:

Tu spoczywa Czcigodna Pani

Dame Jeanne du Lys, La Pucelle de France

Dame de Tichemont

Która była małżonką naszego Czcigodnego Rycerza

i Pana tego miejsca

która odeszła w 4-tym dniu miesiąca maja 1449 roku

Jej dusza w Bogu spoczywa

Amen

 

Tablica została zniszczona na polecenie episkopatu Francji dopiero w roku 1909, czyli 460 lat po śmierci Claude, w związku z procesem beatyfikacyjnym Joanny. Joanna musiał być świętą i ponieść śmierć męczeńską jako dziewica. Wiele wskazuje na to, że Rais i Joanna – Claude spotkali się tuż przed porwaniem księdza i złapaniem przez śledczych inkwizycji. Rais chciał zerwać z demonicznym hobby, jednak dla niego było już za późno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

five × four =

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.