girl-4716186_1920

Dieta Francuzek

Nie jest to właściwie dieta, ale raczej sposób czerpania przyjemności z jedzenia, którego jakość, a nie ilość jest najważniejsza. Tak zwana „dieta Francuzek”, to sposób odżywiania się, który angażuje nie tylko żołądek, ale także głowę.

Skąd pomysł na taką dietę?

Dieta oparta jest na wydanym przez Albatros w 2005r. bestsellerze Mireiile Guillano „Francuski nie tyją. Sekrety jedzenia dla przyjemności”.

Dietę Francuzek określa się też, jako rozsądne podejście do życia. Proponuje ona takie strategie żywieniowe, które pomagają kobietom schudnąć, w stosunkowo krótkim czasie, nawet do 14 kilogramów.

Autorka tej niecodziennej diety, urodziła się i wychowała we Francji, a obecnie mieszka w USA. Korzystając z własnych doświadczeń i obserwacji, porównuje podejście do odżywiania się Francuzek i Amerykanek. Jej pomysł zakłada dietę czterofazową, która w krótkim czasie (trzy miesiące), pomaga zmienić podejście do żywienia i doprowadzi do osiągnięcia stanu „francuskiego zen”.

Kolejne fazy diety Francuzek
Faza pierwsza – „Przebudzenie”

Trwa ona trzy tygodnie, a polega na indywidualnej ocenie nawyków żywieniowych i wyodrębnieniu produktów, które je się w nadmiarze. To „przebudzenie”, a więc analizuje się sytuacje, w których się przejadamy. Oceniamy, jakie produkty możemy wyeliminować z jadłospisu lub przynajmniej ograniczyć. To jest też etap, na którym należy zastanowić się nad tym, dlaczego chcemy stracić na wadze i zadać sobie pytanie, czy nasze obecne zwyczaje żywieniowe pozwolą nam schudnąć?

Faza druga – „Proces przemian”

Ten etap może trwać do trzech miesięcy i ma na celu stopniowe przejście „od ilości do jakości”. Teraz nie należy się spieszyć. Właściwa zmiana może nastąpić nawet po upływie zaplanowanego czasu. W tej fazie musimy włączyć do diety jak najwięcej różnorodnych produktów, dbając jednocześnie o zmianę przyzwyczajeń na takie, które zapewnią nam sukces. Będzie to na przykład pozytywne nastawienie do przygotowywania zdrowych dań. Ważne jest też wyrobienie w sobie nawyku regularnego picia wody. Niezbędna będzie zmiana przyzwyczajeń: przeznaczanie większej ilości czasu na spokojne spożywanie posiłków, jedzenie odpowiednich porcji, powstrzymywanie się od jedzenia tak zwanych „fast foodów”. Trzeba także znaleźć i wykluczyć z diety produkty wysokokaloryczne.

Wśród rad autorki książki o diecie Francuzek są i takie, które uczą sposobów unikania niebezpiecznych sytuacji. Między innymi radzi ona, zmianę codziennych tras, jakie pokonujemy, na przykład idąc do pracy. Trasę powinno się zaplanować tak, aby omijać sklepy z niezdrową żywnością.

Niektóre wskazówki autorki książki, pomogą nam sobie radzić z uczuciem głodu. Proponuje ona zastąpić niezdrowe jedzenie, sycącymi i co ważne zdrowymi przekąskami. Jeśli zastosujemy właściwą dietę, nie powinniśmy mieć uczucia, że czegoś nam brakuje. Można od czasu do czasu zjeść jakiś mniej dietetyczny posiłek, jeśli mamy na to ochotę. To pozwoli nieco inaczej spojrzeć na dietę. Nie będziemy jej uważać za „karę”. Kiedy jemy na mieście, powinnyśmy zamawiać małe porcje i wybierać dania dobrej jakości. Można sobie pozwolić na kieliszek wina, ale na pewno nie codziennie.

Faza trzecia – „Utrwalenie nawyków”

Właściwie nie jest łatwo oddzielić ją od fazy drugiej, gdyż wprowadzane są te same produkty, tylko teraz już w odpowiednich ilościach.

Faza czwarta

Zaczyna się w momencie, gdy osiągamy pożądaną wagę i utrwaliłyśmy odpowiednie zwyczaje żywieniowe, dostosowane do naszych upodobań oraz tempa spalania.

Najważniejsze zasady „diety Francuzek”:

1. Unikaj sytuacji ekstremalnych: ostrego głodu i przejedzenia

2. Skończ z obsesją na temat jedzenia i diet

3. Nie omijaj posiłków i nie stosuj „głodówek”

4. Jedz orzechy lub posypuj nimi potrawy

5. Jedz zdrowe, nieprzetworzone wysoko jedzenie, w umiarkowanych ilościach, unikaj szybkiego „śmieciowego jedzenia”

6. Jedz dziennie trzy posiłki, w których będą węglowodany, białka i tłuszcze

7. Nie zastępuj regularnych posiłków napojami (np. typu shake)

8. Pij jogurt z żywymi kulturami bakterii

9. Nie przejadaj się, ale pozbądź się poczucia winy z powodu jedzenia

10. Rozkoszuj się dobrym chlebem i czekoladą, ale z umiarem

11. Wybieraj świeże jedzenie, smaczne, sezonowe warzywa i owoce

12. Przyprawiaj potrawy świeżymi lub suszonymi ziołami

13. Jedz małe porcje wysokowartościowego pożywienia

14. Jeśli popełnisz jakieś „wykroczenie”, po prostu wróć do diety

15. Niech aktywność fizyczna będzie ważną częścią Twojego planu dnia. Zacznij od wolniejszego spalania tłuszczów (np. od spaceru), stopniowo zwiększaj wysiłek fizyczny (np. chodź po schodach, zamiast jeździć windą). Używaj hantli, aby wzmocnić mięśnie

16. Z wyprzedzeniem planuj posiłki

17. Smakuj potrawy, jedz wolno, relaksuj się w czasie jedzenia. Jedzenie nie może być zadaniem do wykonania

18. Skup się na tym, żeby jeść „dobre rzeczy”, a nie „złe”. Znajduj przyjemność w jedzeniu.

Badania pokazały, że nie tylko w tej diecie, ale we wszystkich innych, których główną ideą jest całkowita zmiana trybu życia i jedzenia, można osiągnąć wspaniałe rezultaty na dłuższą metę.

Za i przeciw

Dieta Francuzek polega na wyrobieniu sobie rozsądnego stosunku do jedzenia, którego ilość nie przestaje być jednak kontrolowana. Zakłada powolne zmiany i długotrwałe efekty. Wadą tego programu jest to, że koncentrując się on na zmianach w podejściu do odżywiania, nie daje jednak uporządkowanego jadłospisu, czy ścisłych zaleceń, którymi można by się kierować.

Dla kogo jest to dieta?

To na pewno dieta dla tych, których bardziej przekonuje zmiana ogólnego stosunku do odżywiania niż ścisły plan, który trzeba punkt po punkcie wypełniać. Ci, którzy lubią mieć dokładne zaplanowane, co i kiedy jeść, nie powinni z niej korzystać.

Zdrowe rady

1. Jedz regularnie trzy posiłki dziennie

2. Codziennie chodź na spacery

3. Włącz do diety jogurt naturalny, najlepiej własnej roboty. Dodawaj do niego świeże owoce, zboża, odrobinę miodu.

0 0 głosów
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej oceniane
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Stanisław

Dzień dobry,

przyznam, że artykuł przeleciałem „po łepka”, ale te 18 punktów przeczytałem i stwierdzam, że to jest klucz:)
Może nie tak dokładnie, ale ja tak robiłem i pozbyłem się w ciągu czterech, może pięciu miesięcy 8 kilogramów (z 94 na 86). A mierzę 186 cm. Jedno co jest naprawdę ważne! To punkt Nr.1 ! Nie zjadać mniej niż 1200 kalorii, bo wtedy organizm myśli, że jest jakiś ogromny kryzys i zatrzymuje w nas wszystko, co zjemy, i nie zjadać za dużo. Jeśli zjemy około 500 kalorii dziennie mniej, to przez 7 dni możemy stracić około kilograma. No i jeszcze jedno. Trzeba unikać jakiś ekstremalnych diet. Jeść wszystko, ale z rosądkiem, a wtedy będzie się wyglądać, jak ta piękna dziewczyna na zdjęciu ponad artykułem:)

Ps. Skąd Pani wzięła to zdjęcie? Bardzo ładne.