feministka

Nowoczesna kobieta… strach się bać?

Zastanawiam się nad tym, kiedy kobiety przestały walczyć o to, żeby mieć takie same prawa jak mężczyźni, a zaczęły walczyć o to, by uznano je za lepsze od mężczyzn i przyznano im więcej praw niż mężczyznom.

Może dopadła mnie starość, a może jestem niedzisiejszy, ale powoli zaczynam bać się kobiet. W szczególności boję się tych, które same siebie określają jako “porządne” i mówią o sobie, że są “feministkami”.

Co się dzieje?

Patrząc na to jak zachowuje się ta współczesna i nowoczesna, “porządna” kobieta, zastanawiam się nad tym, kiedy kobiety przestały walczyć o to, żeby mieć takie same prawa jak mężczyźni, a zaczęły walczyć o to, by uznano je za lepsze od mężczyzn i przyznano im więcej praw niż mężczyznom.

Wystarczy popatrzeć na to, co się dzieje na ulicach i zastanowić się nad tym, co mówią protestujące kobiety. Mają wyłączne prawo do dziecka, które się jeszcze nie urodziło, ale powoli rośnie w macicy. Tyle, że gdy chcą urodzić, to nie zamierzają same dziecka utrzymywać. Utrzymywać dziecko ma mężczyzna, bo w końcu, od czego on jest? Skoro uznają dziecko za wspólne, gdy decydują się je urodzić, to dlaczego teraz krzyczą, że tylko kobieta ma prawo decydować co zrobi z “płodem w jej macicy”? Skoro tylko kobieta jest “właścicielką” dziecka, które poczęło się w jej prywatnym i osobistym ciele, to dlaczego współtwórca tego dziecka, który jak się okazuje żadnych praw nie ma (w końcu dziecko nie jest w jego macicy, bo on nawet nie ma macicy), ma łożyć na utrzymanie dziecka, które jest tylko kobiety?

 

Kto tak naprawdę ma “pod górkę”?

Żadna z walczących feministek jakoś nie zadaje sobie pytania, jak bardzo niesprawiedliwie w Polsce liczy się wiek emerytalny. Dlaczego kobiety, które żyją statystycznie dłużej niż mężczyźni, idą na emeryturę o pięć lat wcześniej? Dlatego, że są matkami? Dlatego, że ponoć pracują na dwa etaty, bo i w domu, i w pracy? Tak może było w latach 80′, ale nie teraz. Teraz bardzo często kobiety nawet nie myją okien w domach. O gotowaniu nie wspominam, bo co druga kobieta w mediach krzyczy, że nie jest “kucharą” i gotować nie będzie. Tak jakby gotowanie było czymś wstydliwym.

 

Kolejna sprawa to działania policji. Kobiety, które są agresywne, które używają nie tylko obelg, ale też przemocy fizycznej, wobec policjantów, narzekają że jakiś policjant nie wytrzymał i użył gazu lub wody. Żadna z “gniewnych dam” nie zastanowi się, co by było, gdyby jakikolwiek mężczyzna, zachował się tak agresywnie i wulgarnie w miejscu publicznym, i wobec przedstawiciela władzy. Nie wspominając o karze finansowej, o sprawie w sądzie, poprzedzonej nieprzyjemnym przesłuchaniem na posterunku policji, na pewno na gazie i wodzie, by się nie skończyło. Skończyłoby się na solidnym obiciu i dalszych nieprzyjemnościach na posterunkach policji, w prokuraturze i w sądzie. I kto tu jest w gorszej sytuacji? Kto jest dyskryminowany tak naprawdę? Kto powinien dziś zacząć walczyć o swoje prawa?

 

Niedawno dowiedziałem się, że dwóch mężczyzn udaje gejów, mieszkają razem i dobrze im z tym. Gejami nie są, ale wolą własne towarzystwo, niż towarzystwo “porządnej i wykształconej kobiety”. Znam osobiście mężczyznę, który szanuje tylko te “nieporządne kobiety”, spotyka się tylko z takimi, płaci i respektuje zasady. W zamian za to “nieporządna kobieta” nie robi mu wykładów, nie opowiada o macicy, nie wyśmiewa się z tego, że on jest “katolem”, czyli zaściankowym debilem. Kto wie, może już niedługo większość mężczyzn, będzie szerokim łukiem omijać “porządne kobiety”, a zadawać się tylko z tymi “nieporządnymi”. “Porządnych kobiet” strach się bać.

 


Warning: Use of undefined constant php - assumed 'php' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/platne/serwer98480/public_html/wp-content/themes/nieprzecietni/elements/loop.php on line 70

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.