nożyczki do paznokci

Nożyczki Donegal – moja recenzja

Ostatnio kupiłam nożyczki do paznokci. Żadna sensacja, powiecie, ale muszę się z Wami czymś podzielić. Nie można ciągle wszystkiego i wszystkich krytykować. Gdy coś jest tego warte, trzeba też napisać swoje pozytywne spostrzeżenia.

Tak więc mój zakup za niecałe 12 zł, to były zwykłe, małe nożyczki do paznokci. Wszystkie, jakie były w domu nie nadawały się już do użytku. Tępe i krzywe. Wstąpiłam do pierwszego lepszego sklepu i wybrałam, wydawałoby się solidne nożyczki. Na opakowaniu napis: „Satysfakcja gwarantowana”. Z tyłu napisano, że przeznaczone nawet do bardzo twardych paznokci. I o to mi chodziło.

Wróciłam do domu i rozpakowałam je. Pomyślałam – wypróbuję czy ostre. Moje paznokcie do najtwardszych nie należą ale zaczęłam od paznokcia najmniejszego palca. Ledwo nacisnęłam, a tu PYK i po nożyczkach! Pękły.

Z wściekłości, aż mi się zrobiło gorąco! Gdyby to się stało podczas obcinania paznokci u nóg, to nie bardzo bym się dziwiła. Ale cienki, mały paznokieć przyczyną pęknięcia, podobno, bardzo wytrzymałej stali? O, nie!

Jeszcze gorzej było, gdy przypomniałam sobie, że nie wzięłam paragonu! Niby niewielkie pieniądze, ale sam fakt rozczarowania. Nie zdążyłam ich nawet jeden raz użyć!

Nikomu nawet się nie przyznałam, bo zaraz usłyszałabym: Znowu kupiłaś jakąś tandetę!

Wyciągnęłam ze śmietnika opakowanie. Na szczęście producent z Polski. Firma Donegal Sp. z o.o. z Rzeszowa. Gdy nikt nie widział, usiadłam do komputera i wysmarowałam mail pod adres z opakowania. Wylałam swoje żale, jaka jestem niezadowolona, itd., kończąc słowami, że i tak nie liczę na jakikolwiek odzew.

To była niedziela. W poniedziałek ok. godziny 10-ej, podczas sprawdzania poczty, przeżyłam szok. Odpowiedź od przedstawiciela Donegal. Tak w skrócie: Gdzie kupiłam produkt? Czy mogę przesłać zdjęcie? Czy mogę podać telefon do kontaktu? Odpisałam, dziękując za szybką reakcję i odpowiedziałam na wszystkie pytania. Po godzinie następna wiadomość: przeprosiny i tak bardzo miłe oraz prośba o adres do korespondencji.

W środę, czyli zaledwie 3 dni od zakupu i mojej skargi otrzymałam paczkę: nożyczki, tym razem bardzo mocne, długopis, kalendarzyk i notes.

Wydawałoby się, że to nic nadzwyczajnego, że taki jest obowiązek producenta. Jednak ja nie miałam żadnego dokumentu zakupu, cena nożyczek nie była jakoś powalająca. A mimo to, producent potraktował mnie jak klienta, który zostawił u niego grubą kasę, a nie 12 zł. Pełny szacunek i ukłon dla tak rzetelnej firmy, dbającej o swój wizerunek. Można by rzec: Dobre, bo Polskie, gdyby to nie było zastrzeżone.

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *