Nawiedzone domy i słynne duchy

Z reguły podejrzewamy, że każdy dom, w którym wydarzyła się tragedia, to miejsce nawiedzone. Badacze duchów i zjawisk paranormalnych, na początku badań zawsze przeprowadzają wywiady wśród miejscowych, sprawdzają stare artykuły prasowe oraz księgi parafialne. Wywiad jest często podstawą do ustalenia, czy mamy do czynienia z nawiedzeniem, czy też czyjąś fantazją.

W Polsce jest wiele nawiedzonych domów, czy jednak takie nawiedzenia łatwo udowodnić. Okazuje się, że nie jest to takie łatwe. Z reguły podejrzewamy, że każdy dom, w którym wydarzyła się tragedia, to miejsce nawiedzone. Badacze duchów i zjawisk paranormalnych, na początku badań zawsze przeprowadzają wywiady wśród miejscowych, sprawdzają stare artykuły prasowe oraz księgi parafialne. Wywiad jest często podstawą do ustalenia, czy mamy do czynienia z nawiedzeniem, czy też czyjąś fantazją.

 

Złe duchy

Jednym z najsłynniejszych polskich duchów jest czarny pies z Ogrodzieńca. Ma to być pokutująca dusza rycerza Stanisława Warszczyckiego, który nie może zaznać spokoju, po pełnym grzechów życiu. Warszczycki na swoim zamku miał izbę tortur, a jego okrucieństwo odczuli nie tylko poddani, ale także rodzina. Własną żonę kazał publicznie wychłostać, gdy sprzeciwiła się jego woli.

 

Duchy rozpustników

 

Jeździec bez głowy

Jest to bardzo popularny duch, dlatego wiele zamków rości sobie do niego prawa. Przeważnie jest to zjawa wojownika lub rycerza. Jeden z tych duchów jest związany ze studnią. Jeździec to tak naprawdę Hinko Kruszyna, bardzo odważny rycerz – rabuś z czasów wojen husyckich. Hinko miał słabość do kobiet, a zwłaszcza do kobiet zamężnych. Ponieważ jego zbójecki zamek znajdował się w środku lasu, do swojej kochanki dojeżdżał leśnymi duktami. Kochankowie spotykali się przy studni, zwanej do dziś „studnią zwodnika”. Jeśli ktoś odwiedzi to miejsce i wsłucha się w ciszę może dojedzie do niego śmiech kobiety i dźwięk kroków goniącego ją mężczyzny. W czasie pełni księżyca można dostrzec sylwetkę zamaskowanego rycerza na koniu. Nie widać dokładnie jego głowy – dlatego właśnie zjawę nazywają – jeźdźcem bez głowy.

 

 

Białe Damy
Kasztelanka

Zamek Grodno w Zagórzu Śląskim także ma własnego ducha. Jest to duch pięknej kasztelanki, która dopuściła się zabójstwa męża. Za karę zamurowano ja żywcem w lochu głodowym. To nie jest duch zły lecz duch nieszczęśliwy. Osoby, które go widziały odczuwały głęboki smutek i rozpacz, a uczucia te ustępowały dopiero po kilku godzinach.

 

Księżniczka Daisy

Jeden z najpiękniejszych zamków Polski – zamek Książ ma swojego ducha – księżniczkę Daisy. To także nie jest zły duch, tylko duch nieszczęśliwy. Piękna pani została porzucona przez swojego małżonka, a dodatkowej zgryzoty dostarczył jej romans najmłodszego syna z drugą żoną jego ojca. Być może Disy nie może zaznać spokoju ponieważ jej życie było tak nieszczęśliwe?

 

Anna Wazówna

Duch księżniczki to jeden tych duchów, które nie mogły zaznać spokoju, ponieważ ich ciała nie zostały właściwie pogrzebane. Anna była luteranką, więc nie otrzymała zgody na pochówek w świątyni katolickiej. Jej ciało przez siedem lat spoczywało w komnacie zamku. W czasie najazdu szwedzkiego komnata została splądrowana, a trumna ograbiona z kosztowności. Wtedy właśnie zniknęła jedna z rąk księżniczki. Choć teraz jej ciało spoczywa już w grobowcu, krążą pogłoski o tym, że piękna pani wciąż spaceruje po świecie szukając swojej dłoni i pragnąc kary dla tych, którzy zbezcześcili jej zwłoki.

fot.PublicDomainPictures

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

three × four =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.