Dlaczego nie warto robić zakupów kiedy jest się głodnym.

Gdy odczuwamy głód, nie jesteśmy w stanie myśleć o niczym innym, jak tylko o jego zaspokojeniu. Nasze myśli krążą tylko i wyłącznie wokół jedzenia. Głód, to zły doradca. Zwłaszcza podczas zakupów.

„Jak Polak głodny, to zły.” Gdy odczuwamy głód, nie jesteśmy w stanie myśleć o niczym  innym, jak tylko o jego zaspokojeniu. Nasze myśli krążą tylko i wyłącznie wokół jedzenia. Głód, to zły doradca. Zwłaszcza podczas zakupów.

Setki badań wykazały, że głodny klient kupuje więcej niż potrzebuje. Burczy nam w brzuchu, żołądek wysyła komunikaty do naszego mózgu. W efekcie w naszym koszyku ląduje (wg badań)  o 60% produktów więcej niż u klientów nasyconych. Dotyczy to nie tylko artykułów spożywczych.
Gdy jesteśmy głodni myślimy o poszukiwaniu, pozyskiwaniu, zdobywaniu. To wrodzony instynkt samozachowawczy. Wrzucamy co popadło, aby szybciej, aby więcej, aby przetrwać. Chcemy szybko uporać się z zakupami i jak najszybciej wrócić do domu.

Nasze instynktowne zachowanie wykorzystywane jest przez specjalistów od spraw sprzedaży i marketingu. Pułapka na głodnego klienta: zapach. Od dawna w marketach, w których nie ma ani piekarni ani też wędzarni, rozpylane są zapachy pieczywa i wędlin. Głodni, idziemy za zapachem, jak pies za kiełbasą. I kupujemy… złapani na haczyk.

Nasz mózg żąda jak najszybszego zaspokojenia głodu. Jak wiadomo najszybciej głód zostanie zaspokojony produktami wysokokalorycznymi. Głodny klient nabywa produkty niezdrowe, kaloryczne, przetworzone. Często też sięga po słodycze, fast foody, słodzone napoje.

Zdenerwowani z głodu, nie mamy czasu czytać etykiet, zawierających skład, termin przydatności do spożycia, nazwę producenta, kraj pochodzenia. Dopiero po powrocie, gdy już najedzeni rozpakowujemy zakupy, dziwimy się sami sobie, po co to kupiliśmy. Szokuje nas nasz wybór:  mięso ma termin przydatności do jutra, jogurt jest słodzony, a inne produkty w ogóle nam się nie przydadzą.

Żeby uniknąć marnowania pieniędzy, wyrzucania jedzenia do kosza lub „szarpania się’ z obsługą, która nie chce przyjąć zwrotu niepotrzebnie kupionego artykułu przemysłowego, przed wyjściem z domu najedzmy się do syta. Na wszelki wypadek weźmy ze sobą do torebki zdrową przekąskę, owoc. Jeżeli zakupy robimy bezpośrednio po pracy, możemy przed rozpoczęciem zakupów wstąpić do baru na zdrową sałatkę, zupę lub kanapkę.

fot.PublicDomainPictures

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 × two =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.