Fakty i mity na temat balsamów do ust i szminek ochronnych.

Jesień i zima, to czas, kiedy szczególnie musimy zadbać o ochronę naszych ust. Wiatr, mróz, duża wilgotność powietrza narażają nasze usta na spierzchnięcie, pękanie, krwawienie, opryszczkę i zajady.

Jesień i zima, to czas, kiedy szczególnie musimy zadbać o ochronę naszych ust. Wiatr, mróz, duża wilgotność powietrza narażają nasze usta na spierzchnięcie, pękanie, krwawienie, opryszczkę i zajady.

W latach 80. i początkach 90. do ochrony ust używano wazeliny lub olejku do ust. Bezzapachowa wazelina do dziś dość często używana jest przez osoby nie tolerujące intensywnych zapachów i te, które unikają koloryzacji ust. Wazelina jest tłusta, przez co dobrze izoluje skórę ust przed wpływem niekorzystnych warunków atmosferycznych. Ponadto nadaje ustom ładny połysk. Jest w kategorii balsamów do ust nieśmiertelna i ponadczasowa. Można ją kupić w wielu wersjach zapachowych. W eleganckich i dyskretnych opakowaniach, oferują ją apteki i drogerie. Olejki z poprzedniej epoki zostały wyparte przez współczesne błyszczyki.

Balsam do ust znajduje się dzisiaj prawie w każdej damskiej kosmetyczce. Może być ozdobą (te koloryzujące) i ochroną przed zimnem i wiatrem. Jednak mitem jest, że trzeba go stosować jak najczęściej. Przesadnie częste aplikowanie balsamów, szczególnie tych przeznaczonych na jesień i zimę, może przynieść odwrotny od zamierzonego skutek. Często bowiem dodawana jest do nich kamfora. Składnik ten rozgrzewa, ale może również przesuszyć skórę, spowodować jej pękanie. Każdy kto często używa balsamów, a ma suche usta, raz na jakiś czas powinien nakładać na wargi specjalne serum oraz wykonywać peelingi. Takie zabiegi usuną przesuszony naskórek, przez co wszelkie kosmetyki będą się lepiej wchłaniały. Prawdziwym panaceum na spierzchnięte usta są balsamy do ust miodowo-ziołowe i z masłem shea. Odżywiają, doskonale regenerują oraz nawilżają.

Nasze usta bardzo dobrze chroni odpowiednio dobrana pomadka ochronna. Jest w czym wybierać. Są różne kolory, smaki, zapachy. Choć wokół tego kosmetyku krąży wiele legend i mitów „miejskich”, nie należy im wierzyć. Najdziwniejszy z mitów, jakie można przeczytać lub usłyszeć mówi o tym, że używanie pomadki do ust wpływa na zwiększenie ich wrażliwości na mróz, bo usta się przyzwyczajają i są jeszcze bardziej wrażliwe. Skóra nie przyzwyczaja się do kosmetyków pielęgnacyjnych, to jedynie kwestia psychicznego przyzwyczajenia.  W skład pomadek wchodzą tłuszcze i witaminy. Chronią one przed wyschnięciem i popękaniem, nawilżają i odżywiają cienką skórkę ust.

Z poradnika babuni:

Dla odżywienia, poprawy kolorytu i jędrności ust każdego wieczoru posmaruj usta prawdziwym miodem. Pozostaw go na ustach na ok. 15 minut.

fot.PublicDomainPictures

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

10 + five =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.