Czy warto robić zakupy w Dino?

Market Dino. Jest to sieć polska, znacznie różni ją od sieci zagranicznych to, że docenia się tu zarówno polskie marki jak i polskie warzywa i owoce.

Na mojej liście marketów do testów znalazł się też market Dino. Jest to sieć polska, znacznie różni ją od sieci zagranicznych to, że docenia się tu zarówno polskie marki jak i polskie warzywa i owoce. Pomimo tego, że Dino od dłuższego czasu działa w mojej okolicy, ja trafiłam tu bardzo późno. Wydaje mi się, że reklama tego marketu jest zdecydowanie słabsza niż reklama Biedronki.

Dino to jeden z moich ulubionych marketów ze względu na wysoką jakość produktów świeżych. Można tu kupić bardzo dobrej jakości świeże mięso i przyzwoitej jakości świeże warzywa. Może nie jest to jakość prywatnych, niedużych „warzywniaków”, ale cena jest adekwatna do takiej jakości. Na pewno nie znajdziecie tu bardzo dużego wyboru warzyw i owoców, ale podstawowe jak najbardziej.

Bez problemu można dostać w Dino sól himalajską, olej ryżowy BIO, kaszę jaglaną czy czosnek niedźwiedzi. Bardzo duży wybór polskich producentów nabiału. Niestety znalazłam tu tylko jeden produkt bez laktozy i niewiele produktów bez glutenu. Trzeba przyznać, że pod tym względem zaopatrzeniowcy nie doceniają potrzeb rynku, bo producenci, dostępni na półkach Dino mają w swoich ofertach dość dużo produktów bez laktozy i bez glutenu.

Generalnie w Dino bardzo cieszy duża ilość produktów polskich producentów. Są dostępne popularne marki, jednak wydaje się, że jest tu jakiś cenzus produktów wyższej półki, które najwyraźniej zostały pominięte.

Pieczywo w Dino pieczone, a raczej odpiekane jest na miejscu. Nie mogę go szczerze polecić, ale to kwestia gustu. Poza pieczonym na miejscu, na półkach można znaleźć produkty lokalnych piekarni i cukierni. Jest to bardzo duży plus, bo na przykład popularniejsza Biedronka nie docenia potrzeby współpracy z lokalnymi piekarniami, w związku z tym pieczywo w niej dostępne trudno byłoby mi określić jako dobre. Jest to pieczywo jadalne.

Dino nie ma marek własnych. Promocje nie są tak wymyślne jak w Biedronce, gazetki są raczej krótkie. W przypadku tego sklepu więcej promocji możemy znaleźć na półkach niż w gazetce. Radzę więc szukać promocji także na półkach.

Obsługa klienta w Dino jest bez zarzutu. Pomocna, uprzejma i szybka. Przy kasach nie tworzą się długie kolejki i może dlatego nie spotkałam tu jeszcze agresywnych kupujących. Nikt się nie kłóci i nie narzeka na obsługę, co niestety jest codziennością w zatrudniającej najwyraźniej mniej osób Biedronce.

W Dino w przeciwieństwo do Biedronki alejki są dość szerokie, a towar ustawiony logicznie. Nie ma ciągłych zmian, które dezorientują klienta.

Po pewnym czasie łatwo się zorientować, że tę sieć zaplanowano dla pewnego typu klienta. Nie jest to Biedronka, która chciałaby zagarnąć każdego. Tutaj widać koncentrację na klienta z klasy średniej i o mniej zasobnym portfelu. Ceny są średnie, promocje są średnie, produkty ze średniej półki, jakość bardzo przyzwoita. Brak skrajności. Bardzo interesujące dla osób z mniej zasobnym portfelem może się wydać to, że kasjerzy dbają tu o to, by mieć nawet grosze do wydania. Nie słyszałam tu jeszcze słów „będę winna… (ileś tam groszy)”. Z rozmów z obsługą wywnioskowałam, że klienci nie lubią, gdy nie wydaje się im reszty co do grosza.

Ważnym wnioskiem z zakupów w Dino jest to, że nigdy nie kupiłam tu bubla, rzeczy niejadalnej, mięsa, które musiałam wyrzucić. Jest duży wybór producentów, nie jestem więc skazana na tego, którego jakość produktów pozostawia wiele do życzenia. Mięso, wędlinę i ser kupuje się na wagę, z osobnego stoiska. Dla osoby, która nie lubi produktów paczkowanych jest to duży plus.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

four × two =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.