Dlaczego Twój facet nie interesuje się zbytnio zawartością Twojej garderoby?

Zakupy, zwłaszcza ubrań i butów, to dla mężczyzny wielkie wyzwanie. Potocznie mówi się, że mężczyzna jest z Marsa, a kobieta z Wenus. Może dlatego tak wiele nieporozumień pomiędzy nimi, a nami. To co dla nas jest w porządku dla niego może być nie do zniesienia.

Zakupy, zwłaszcza ubrań i butów, to dla mężczyzny wielkie wyzwanie. Potocznie mówi się, że mężczyzna jest z Marsa, a kobieta z Wenus. Może dlatego tak wiele nieporozumień pomiędzy nimi, a nami. To co dla nas jest w porządku dla niego może być nie do zniesienia.

Poproś swojego partnera o pójście na wspólne zakupy. Jego mina – bezcenna. Dla nas niepojęte jest dlaczego On się tak denerwuje. My lubimy chodzić od butiku do butiku, mierzyć kilka rzeczy, po czym dobierać następne i następne. On będzie oczekiwał, że wejdziesz i będziesz dokładnie wiedzieć co chcesz kupić, a nie debatować, jak w tym wyglądasz, czy ta rzecz do Ciebie pasuje. W innym wypadku musisz liczyć się z irytacją, zdenerwowaniem, a nawet kłótnią i nic nie pozostaje z przyjemności wspólnych zakupów.

Ty chcesz wyglądać świetnie i to właśnie dla niego. Uważasz, że tylko on, twój partner obiektywnie oceni, który ciuszek kupić, dlatego prosisz go o wyjście na zakupy, a jego to drażni. Wystarczy popatrzeć na mężczyzn w czasie sezonowych wyprzedaży. Kobiety w żywiole: biegają, wybierają, mierzą. Wychodzi z nich myśliwy, bo to czas polowania. Mężczyźni cierpią, snują się za nimi, bez celu, nie widząc sensu w tym wszystkim, siedzą z podpartą głową i odpływają, myśląc kiedy to się skończy. Zdarzają się co prawda wyjątki od tej reguły, ale przeważnie mężczyźni w trakcie naszego szaleństwa siadają wewnątrz lub przed sklepem, wędrują do innego sklepu, wpatrują się w piękne nieznajome, co z kolei nas irytuje.

Mężczyźni cenią sobie czas, a zakupy traktują zadaniowo. Wybierając się do sklepu, idą po konkretną rzecz. Wiedzą czego chcą, ile mogą wydać. Nie jest to dla nich forma rozrywki czy przyjemności, lecz zadanie do wykonania. Kobiety często idą na zakupy nie mając sprecyzowanej listy. Szukamy tego co „wpadnie nam w oko”. Polujemy na zniżki i promocje. Zastanawiamy się czy ten kolor pasuje do pozostałych elementów garderoby. Dla mężczyzny, który nie zna się tak dobrze na kolorach, to po prostu wymyślony problem.

Może to stereotyp, ale badania dowodzą, że mężczyźni już po ok. 25 minutach są znudzeni, 80% z nich cierpi na zakupach, co czwarty potrafi wyjść ze sklepu, pozostawiając partnerkę samą. Dla nich to po prostu kilka godzin wyjętych z życia, zmarnowany czas.

Może więc lepiej będzie oszczędzić mu tych cierpień, katuszy i wybrać się na zakupy z koleżanką. Nie odbierajmy jego niechęci do wspólnych zakupów, jako brak zainteresowania naszym wyglądem. On uważa, że wyglądamy we wszystkim świetnie.

fot.PublicDomainPictures

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 + four =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.