Egzorcyzmy

W XX wieku miało miejsce zdarzenie, które bardzo mocno podważyło wiarę w istnienie diabła - w świadomości masowej. Pewien sąd wydając wyrok, odniósł się do istnienia diabła, jako do gusła, które nie pasuje do XX wieku.

Egzorcyzmem nazywamy wszelkie obrzędy, których celem jest uwolnienie opętanego z mocy złego ducha lub spod wpływu innej istoty. Niekiedy tym określeniem posługują się także osoby zajmujące się zdejmowaniem złych uroków.

Dziś jedynie Kościół Katolicki zajmuje się egzorcyzmami i kształci księży w tym kierunku, dlatego ten kto podejrzewa iż ma do czynienia z opętaniem, powinien zwrócić się do najbliższej parafii. Nie każdy jednak ksiądz jest egzorcystą i nie każdy dysponuje odpowiednią wiedzą na ten temat – by swobodnie móc dyskutować o demonach. Wiara w diabła – jako tego złego, jest jedną z podstaw doktryny chrześcijańskiej, więc każdy kto zaprzecza istnieniu diabła podważa też podstawę tej wiary– nawet jeśli sam określa siebie chrześcijaninem.

W XX wieku miało miejsce pewne zdarzenie, które bardzo mocno podważyło wiarę w istnienie diabła – w świadomości masowej. Młoda Niemka – Anneliese Michel, od 1974 do 1976 roku podawana była wielu egzorcyzmom. Jej śmierć w 1976 roku i dochodzenie policyjne, doprowadziło do głośnego procesu, w którym wyroki otrzymało dwóch księży egzorcystów. Odpowiadali oni za nieumyślne spowodowanie śmierci Anneliese – miedzy innymi dlatego, że zabronili jej stosowania przepisanych przez lekarzy farmaceutyków. Sąd wydając wyrok odniósł się do istnienia diabła, jako do gusła, które nie pasuje do XX wieku. Czas zweryfikował zarówno wyrok sadu, jak i podawane w tamtym czasie przez prasę fakty.

Prawda wygląda zawsze nieco inaczej po pewnym czasie, ponieważ można na wszelkie zdarzenia spojrzeć z dystansu. Głównym powodem skazania księży, była niechęć sądu do rozpatrywania spraw dotyczących mocy nadprzyrodzonych oraz wiary w siłę zła. Niedostatecznie przeanalizowano wszelkie fakty, nie zwrócono też uwagi na ważne szczegóły tej sprawy. Jak na ironię czynnikiem, który zraził opinię publiczną – do działalności księży, był gorliwy katolicyzm rodziny Anneliese i jej samej.

Anneliese w krótkim czasie poddano dwóm badaniem EEG, w efekcie czego zdiagnozowano u niej epilepsję. Ponieważ lekarze przeprowadzający sekcje zwłok nie podali innej przyczyny zgonu – poza skrajnym wyniszczeniem organizmu, dziś możemy podejrzewać, że do tego wyniszczenia doszło dzięki zażywanym przez nią lekom na epilepsję. Anneliese brała dwa preparaty, które miały bardzo wiele efektów ubocznych. Ponadto w czasie procesu nie przesłuchano lekarzy, u których na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat życia – Anneliese leczyła się lub była u nich na konsultacji. Lekarze, którzy zajmowali się nią dłużej – odmówili zeznań i nie stawili się w sądzie.

Powszechnie panuje opinia, że Kościół Katolicki od czasu sprawy Anneliese sceptycznie podchodzi do opętania, zalecając zawsze konsultacje psychiatryczne i szczegółowe badania. Jednak prawda jest taka, że już w tym czasie – kiedy dwaj księża egzorcyści rozpoczęli prace nad egzorcyzmami Anneliese – Kościół zalecał dokładane badania i konsultacje lekarskie. Dowodem na to jest osiem lat zmagań Anneliese z demonami, podczas, których była leczona przez różnych lekarzy: laryngologów, endokrynologów i psychiatrów a żaden z nich nie potrafił postawić prawidłowej diagnozy a w związku z tym nie zastosowano żadnej terapii, która okazałaby się skuteczną.

Sprawa Annaliese Michel dowodzi, że nauka nie do końca potrafi się zmierzyć z pewnymi zjawiskami a opętanie zdarza się nawet w świecie współczesnym, który neguje istnienie diabła – spychając go do świata baśni. Egzorcyzmy i nagła śmierć Anneliese Michel, tak bardzo poruszają wyobraźnię, że poświęcono tej sprawie wiele publikacji, dokumentów a także filmów fabularnych. Hollywood, kilkanaście razy powracał do tej historii w filmach o egzorcyzmach i egzorcystach. Anneliese Michel, nie wyróżniała się z tłumu, była taka sama jak jej rówieśniczki: nie stroniła od towarzystwa, doskonale radziła sobie na studiach, była zakochana i planowała założenie rodziny. Nikt nie podejrzewał jej o skrajny fanatyzm religijny a jednak twierdziła, że obiecała Matce Bożej, że weźmie na siebie grzechy innych. Jej przypadek do dziś nie został wyjaśniony a wyniki sekcji zwłok i historia choroby, wciąż są pretekstem do dyskusji, na temat opętania i egzorcyzmów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 + 6 =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.