Co to jest pech?

Pech to w naszej kulturze wręcz magiczne słowo. Wszystko możemy tym jednym słowem usprawiedliwić.

Pech to w naszej kulturze wręcz magiczne słowo. Wszystko możemy tym jednym słowem usprawiedliwić.

Choć jedno z tzw. praw Murphy’ego stanowi: „Cokolwiek może się nie udać, na pewno się nie uda”, podejmując się niewykonalnego zadania i ponosząc porażkę, zwalamy wszystko na „pech”! Samo słowo „pech” jest pechowe, bo na niego zrzucamy nasze świadome przewinienia, zaniedbania, niedociągnięcia.

Pech został chyba wymyślony na potrzeby ludzi nieomylnych, zadufanych w sobie, przeceniających swoje możliwości. Wśród narcyzów, egoistów, samolubów króluje niedowierzanie we własne pomyłki, błędy. Chcąc się usprawiedliwić w oczach innych i przed samym sobą, zganiają wszystko na pecha.

Rozważając wszystko logicznie, jaki związek ma czarny kot przebiegający nam drogę z kolizją samochodową? Czy to, że wróciliśmy się po coś do domu, miało wpływ na to, że nie dostaliśmy wymarzonej pracy? Gdzie w tym wszystkim znaleźć sens?

Patrząc na rzeczywistość obiektywnie, pech nie istnieje. Może to być ciąg zdarzeń, rozwijających się nie po naszej myśli, tymczasowy zbieg sytuacji niekorzystnych dla nas, ale ściśle związanych z daną sytuacją. Subiektywna ocena zupełnie normalnych wydarzeń to powód tytułowania czegoś pechem, szczęściem, cudem. Nie bierzemy przy tym pod uwagę statystyk, rachunku prawdopodobieństwa.

Zarówno pech, jak i szczęście, dla jednych to przesąd, zabobon, usprawiedliwienie nierozsądnie podjętych decyzji, pochopnych działań. Dla innych skutek działania złych mocy, zła karma. Chcąc uchronić się przed pechem kupujemy talizmany, wykonujemy rytualne obrzędy, korzystamy z pomocy wróżek. Takie wspomaganie się czarami, magią nie wyrządzi nikomu krzywdy. Podchodząc do życia racjonalnie nie wierzymy ani w pecha, ani w cuda. A dla tych co wierzą w złe moce, talizmany i zaklęcia to tak jak placebo dla lekomana, hipochondryka. Wywołują pozytywne myślenie, optymizm, wiarę w lepsze.

Wszystko ma logiczne wytłumaczenie. Po przeanalizowaniu ciągu zdarzeń zrozumiemy, gdzie był błąd, co zrobiliśmy nie tak, dlaczego efekt końcowy naszych działań jest taki, a nie inny.

fot.PublicDomainPictures

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 × 5 =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.