Kontuzje i urazy u dzieci – domowe sposoby leczenia.

Na leczenie wielu dolegliwości i urazów u dzieci, tych małych i większych istnieją domowe sposoby, które podpowiedziała mi mama. Korzystałam z tych porad, gdy moje dzieci uczyły się chodzić, jeździć na rowerze i przy tym zdarzały się im drobne wypadki. Wiem, że działają.

Na leczenie wielu dolegliwości i urazów u dzieci, tych małych i większych istnieją domowe sposoby, które podpowiedziała mi mama. Korzystałam z tych porad, gdy moje dzieci uczyły się chodzić, jeździć na rowerze i przy tym zdarzały się im drobne wypadki. Wiem, że działają.

Na siniaki a właściwie przeciw nim bardzo skutecznie działa masło. Musi to być masło wysokotłuszczowe – 82% tłuszczu. Bezpośrednio po stłuczeniu na obolałe miejsce nakładamy grubą warstwę masła i pozostawiamy do wchłonięcia. Nie powstanie siniak i miejsce to nie spuchnie. Bardziej skuteczne niż zimny okład.

Gdy dzieciom dokuczał nocny, męczący kaszel robiłam bardzo prosty zabieg. Wieczorem, tuż przed snem, smarowałam im plecy i klatkę piersiową zwykłym smalcem, na to pergamin(dowolny papier woskowany) i owijałam ich ciepłym ręcznikiem. Dobrze, gdy dziecko z takim kompresem prześpi całą noc. Można go jednak zdjąć po 2-3 godzinach. Moje córki śmieją się, że robiłam z nich kanapki.

Na zadrapania, otarcia naskórka a także trudno gojące się rany lub ukąszenia owadów stosuję zwykłą babkę lancetowatą. Liście tej babki płuczę a następnie delikatnie rozgniatam i w zależności od umiejscowienia rany albo nacieram wytworzonym sokiem lub robię okład na dłużej. Bardzo praktyczny sposób w czasie wycieczek, wyjazdów, gdy nie mamy pod ręką apteczki.

W okresie szybkiego wzrostu dzieci często bolą kości nóg i rąk. Środki farmakologiczne zalecane przy tych dolegliwościach, często dają niepożądane skutki uboczne. Ja wypróbowałam smarowanie bolących kończyn wodą chrzanową wg przepisu mojej mamy. Łyżkę stołową świeżo startego chrzanu zalewam szklanką przegotowanej chłodnej wody i odstawiam na noc do lodówki. Rano odcedzam przez gazę i płyn zlewam do butelki. Zakorkowuję korkiem naturalnym i przechowuję w chłodnym, ciemnym miejscu. Nacieram bolące miejsca dwa razy dziennie używając przy tym wacików.

Na oparzenia i te od słońca, jak i urazowe, nie wymagające interwencji lekarza, ulgę moim dzieciom przynosiły zawsze okłady i smarowanie bolących miejsc jogurtem naturalnym lub zsiadłym mlekiem.

fot.PublicDomainPictures

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 + 11 =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.