Dobry i zły człowiek

Czy można powiedzieć, że ktoś jest tylko zły lub tylko dobry? Zaczęłam w to mocno wątpić przyglądając się ludziom dookoła.

Czy można powiedzieć, że ktoś jest tylko zły lub tylko dobry? Zaczęłam w to mocno wątpić przyglądając się ludziom dookoła.

Zawsze zastanawiało mnie dlaczego kobieta czuje żal po stracie męża, który był pijakiem i od czasu do czasu jej przyłożył? Dlaczego dziecko mając bardzo dobrych zastępczych rodziców, wciąż szuka rodzica biologicznego, który go porzucił, oddał, nie chciał? Dlaczego jeśli ktoś ma obok siebie kogoś dobrego, kto przychyliłby mu nieba, nie potrafi tego docenić, szuka czegoś innego, może gorszego, byle innego?

Z tego myślenia wyszło mi, że tak naprawdę każdy z nas w jakiejś części jest dobry i wierzy w dobro. Gdy robi rzeczy straszne, ta cząstka jego, która jest dobra cierpi. Znaczyłoby to, że Jezus wybaczając grzesznikom odkrywał w nich tę cząstkę dobra, bo każdy ją ma, wystarczy wola by ją obudzić.

To ta cząstka dobra w każdym z nas cierpi na myśl, że ze świata ktoś odchodzi, bliski nam czy nie. Żal nawet kogoś, kto źle nas traktował. Ta cząstka dobra skłania nas do modlitwy za zmarłych, nawet tych, których nie szanowaliśmy i nie lubiliśmy. Zabrania nam mówienia źle o zmarłych, bo oni nie mogą się już bronić.

Jednocześnie mając w sobie dobro postępuje się źle. Jestem tego najlepszym przykładem. Ciężko mi wybaczyć. Lubię oceniać innych. Brzydzę się plotką ale zawsze znajdę czas by posłuchać plotek, a nawet mogę ze wstydem przyznać, że wypytuję o nie. Jedyne czego nie robię to roznoszenie plotek. Z własnego doświadczenia wiem ile zła może wyrządzić plotka. Po co więc tego słucham? Bo część zła, która jest we mnie bardzo lubi plotki, wręcz kolekcjonuje je. Chciałam to zmienić, bo to jednak przykra skaza na charakterze, doszłam jednak do wniosku, że taka moja uroda. Najwyraźniej moje życie jest tak nieciekawe, że muszę żyć życiem innych.

Mówienie sobie prawdy o sobie, bycie szczerym wobec siebie, widzenie siebie, takim jakim się jest, to pierwszy krok do jakiejś zmiany w sobie. Oczywiście nie ma mowy o tym żeby takie zmiany były szybkie. Jeśli przyznamy się przed sobą, że jesteśmy alkoholikami i nasz nałóg niszczy życie bliskich, to takie przyznanie jest krokiem w dobrym kierunku, ale to nie jest walka ze złem w nas. Na własnym przykładzie widzę, że przyznanie się do zamiłowania do życia cudzym życiem, nie sprawiło, że przestałam to robić. Mam jednak nadzieję, że uda mi się pokonać tę słabość. Czy porównanie plotkarstwa z alkoholizmem nie jest zbyt ostre? Przecież to tylko plotka? Plotka niszczy innych i robi to skutecznie. Nie wiem nawet czy mój nałóg nie jest gorszy niż alkoholizm. Nawet tylko słuchanie plotek jest złe, bo zachęca ludzi do ich rozpowszechniania.

Często nie nazywamy tego co złe po imieniu, wybielamy zło, dajemy mu usprawiedliwienie. O ile dobro jest bardzo oczywiste, o tyle zło potrafi się wykręcić od nazwania złem. Już samo to sprawia, że o wiele łatwiej być złym niż dobrym. Trzeba jednak pamiętać, że w każdym jest dobro. Nie ma ludzi do końca złych, nie ma ludzi do końca dobrych. O tym co się robi decydujemy sami, nie jesteśmy jak liść na wietrze, o tym czy robi się złe czy dobre rzeczy można zadecydować samemu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 × one =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.